Spór o przydrożne aleje: inżynieria drogowa zamiast pił łańcuchowych

05.07.2026


Plan usunięcia 6678 drzew rosnących wzdłuż dróg wojewódzkich na Warmii i Mazurach napotyka na coraz większy opór instytucji centralnych i służb ochrony środowiska. Od kilku tygodni Zarząd Dróg Wojewódzkich w Olsztynie składa do lokalnych samorządów wnioski o wycinkę przydrożnych alei, uzasadniając je poprawą bezpieczeństwa kierowców. Zanim jednak gminy wydadzą decyzje, muszą uzyskać opinię Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie, a ta – zgodnie z przepisami – jest dla nich wiążąca.

Ministerstwo Klimatu i Środowiska sygnalizuje, że masowe usuwanie drzew nie jest akceptowalnym scenariuszem. Resort podkreśla, że bezpieczeństwo ruchu drogowego i ochrona przydrożnych alei „nie wykluczają się”, wskazując na wachlarz środków inżynierii drogowej: bariery ochronne, lepsze oznakowanie, uspokojenie ruchu oraz skuteczną egzekucję ograniczeń prędkości. Według ministerstwa, reakcją na wypadki powinna być przede wszystkim przebudowa i projektowanie bezpieczniejszych tras, a nie mechaniczne sięganie po piły.

Klimatyczny resort formułuje zasadę, która ma obowiązywać przy wszystkich tego typu inwestycjach: w pierwszej kolejności analiza wariantów oszczędzających drzewa, wycinka wyłącznie tam, gdzie nie istnieje alternatywa, oraz pełna i realnie egzekwowana kompensacja przyrodnicza. Jednocześnie ministerstwo prowadzi uzgodnienia „wspólnego podejścia” z Ministerstwem Obrony Narodowej i Ministerstwem Infrastruktury. MON zwraca uwagę na dodatkowy, pozakomunikacyjny wymiar przydrożnych alei – mogą one utrudniać rozpoznanie z powietrza i zwiększać odporność infrastruktury drogowej na potencjalne zagrożenia.

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Olsztynie zaczęła już stosować zaostrzone podejście w praktyce. Rzeczniczka RDOŚ Justyna Januszewicz poinformowała, że negatywnie zaopiniowano dwa pierwsze wnioski złożone przez gminę Barciany. W jednym przypadku samorząd wnioskował o usunięcie 23 drzew – zdaniem dyrekcji faktycznie do wycinki kwalifikowały się jedynie 2, a w odniesieniu do kolejnych 6 zalecono jedynie pielęgnację koron. Drugi wniosek obejmował 93 drzewa, przy czym, jak wskazała RDOŚ, liczba egzemplarzy wymagających usunięcia była znacząco niższa niż początkowo postulowana.

Resort klimatu akcentuje, że przydrożne zadrzewienia pełnią szereg funkcji wykraczających poza estetykę krajobrazu: łagodzą skutki upałów, chronią nawierzchnie przed wiatrem i zawiewaniem śniegu, pomagają zatrzymywać wodę w krajobrazie, przeciwdziałają erozji i tworzą korytarze ekologiczne. Na Warmii i Mazurach historyczne aleje mają dodatkowo wartość kulturową i krajobrazową, co stało się jednym z głównych argumentów mieszkańców i inicjatywy „Skraj Drzew – STOP wycince drzew na Warmii”, domagających się niezależnych ekspertyz dendrologicznych. W obecnym układzie instytucjonalnym to RDOŚ, wspierana polityką resortu i uzgodnieniami z innymi ministerstwami, staje się kluczowym filtrem decydującym o tym, ile z blisko 7 tys. planowanych do usunięcia drzew faktycznie zniknie z warmińskich dróg.

Other news

Samorząd Łodzi sięga po parkowanie, by promować krwiodawstwo

05.07.2026


Honorowi dawcy krwi oraz przeszczepów w Łodzi zyskają prawo do bezpłatnego parkowania w strefie płatnego parkowania. Radni miejscy przyjęli obywatelski projekt uchwały, którego celem jest wzmocnienie zachęt do oddawania krwi i propagowania idei dawstwa. Według zapowiedzi władz miasta, nowe przepisy mogą wejść w życie jesienią, najwcześniej od 1 października.

Inicjatywę przygotował Jarosław Kostrzewa ze społeczności LDZ Zmotoryzowani Łodzianie, znany z konsekwentnej krytyki działań władz Łodzi oraz radnych z różnych stron sceny politycznej. Pod projektem zebrano około 1,4 tys. podpisów mieszkańców; ostatecznie 850 spełniło wymogi formalne, co pozwoliło skierować propozycję pod obrady rady miasta. Kostrzewa wskazywał, powołując się na dane Polskiego Czerwonego Krzyża, że w województwie łódzkim działa około 1,5 tys. honorowych dawców, choć nie przedstawił precyzyjnych danych dotyczących samej Łodzi.

Debata na sesji miała burzliwy przebieg. Radni wszystkich klubów zgłaszali wątpliwości i pytania dotyczące m.in. skutków finansowych uchwały czy liczby potencjalnych beneficjentów. Projektodawca nie był w stanie odpowiedzieć na część z nich, co stało się źródłem krytyki pod jego adresem. Mimo to większość radnych uznała, że rozwiązanie jest – jak określano podczas obrad – „moralnie słuszne” i ostatecznie uchwała została przyjęta, przy jednym głosie wstrzymującym się.

Kostrzewa argumentował, że kluczowym celem jest budowanie trwałej motywacji, zwłaszcza wśród młodych, do oddawania krwi, której – jak podkreślał – często brakuje, szczególnie w okresie wakacyjnym. Zwracał uwagę, że honorowi dawcy już dziś korzystają z ulg w komunikacji miejskiej, ale potrzeba dodatkowych narzędzi promujących krwiodawstwo. Jako punkt odniesienia wskazał właścicieli samochodów elektrycznych, którzy parkują w Łodzi za darmo „bez żadnego wysiłku czy poświęcenia”, podczas gdy dawcy krwi ponoszą realny trud. Wiceprezydent miasta Tomasz Piotrowski poparł inicjatywę, a przedstawiciel magistratu Tomasz Śliwiński zapowiedział, że darmowy abonament parkingowy – ze stawką zerową – będzie można uzyskać także online.