
Obywatel Kolumbii zatrzymany po włamaniu na teren Akademii Sztuki Wojennej w Warszawie został decyzją sądu tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Jak poinformowała Komenda Stołeczna Policji za pośrednictwem platformy X, sąd oparł się na materiale dowodowym zgromadzonym przez funkcjonariuszy i przychylił się do wniosku prokuratora o zastosowanie środka zapobiegawczego.
Mężczyzna usłyszał zarzut z art. 279 par. 1 Kodeksu karnego, dotyczący kradzieży z włamaniem. Przepis przewiduje za to przestępstwo karę od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Policja podkreśliła, że zatrzymany przebywał na terytorium Polski nielegalnie, co ujawniono w toku czynności po jego ujęciu na terenie uczelni.
Do zdarzenia doszło w piątek, około godziny 5.20 rano, na terenie Akademii Sztuki Wojennej przy alei gen. Antoniego Chruściela „Montera” 103 w Warszawie. Według wstępnych ustaleń śledczych mężczyzna wybił szybę w jednym z budynków, w którym mieszczą się pomieszczenia administracyjne, a następnie dostał się do środka. Został niezwłocznie zatrzymany przez pracowników ochrony i przekazany patrolowi policji. Żandarmeria Wojskowa poinformowała, że według ustaleń Kolumbijczyk najprawdopodobniej znajdował się pod wpływem środków odurzających i uszkodził szybę kamieniem.
Na miejscu funkcjonariusze przeprowadzili oględziny, zabezpieczyli ślady i zgromadzili materiał dowodowy. To pozwoliło na przedstawienie podejrzanemu zarzutu kradzieży z włamaniem oraz skierowanie przez prokuratora do sądu wniosku o tymczasowe aresztowanie. Policja wskazała, że sąd uwzględnił wniosek, a zatrzymany trafił do aresztu na okres trzech miesięcy. Na obecnym etapie służby nie informują o szczegółach dotyczących ewentualnych strat czy przedmiotu domniemanej kradzieży.

System kaucyjny w Polsce przygotowuje się do pierwszego pełnego sezonu letniego z nową infrastrukturą. Ministerstwo Klimatu i Środowiska zapowiada uruchomienie mobilnych butelkomatów, które mają pojawić się w popularnych miejscowościach turystycznych, w tym przy plażach, oraz w pobliżu imprez plenerowych. Cel jest dwojaki: przechwycić rosnący w wakacje strumień pustych puszek i butelek oraz ułatwić turystom odzyskiwanie kaucji z dala od tradycyjnych punktów handlowych.
Po pół roku funkcjonowania systemu zebrano już 1,6 mld opakowań – poinformowały minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska oraz wiceministra Anita Sowińska. Obowiązujący od 1 października 2025 r. mechanizm obejmuje plastikowe butelki do 3 litrów i metalowe puszki do 1 litra, objęte kaucją 50 groszy, oraz szklane butelki zwrotne 0,5 l z kaucją 1 zł. Opakowania są oznaczane ustandaryzowanym logo z napisem „kaucja” i kwotą zwrotu, a pieniądze można odzyskać bez okazywania paragonu, pod warunkiem że opakowanie nie jest zgniecione.
Latem sprzedaż napojów istotnie rośnie, co szczególnie mocno odczuwają kurorty nadmorskie i miejscowości organizujące koncerty czy festyny. Z tego powodu operatorzy systemu przygotowują się na wzmożony ruch. PolKa (Polska Kaucja) instaluje automaty w pobliżu plaż m.in. w Mielnie, Gąskach i Sarbinowie. Z kolei Kaucja.pl zapowiada stały monitoring sieci i wyznaczenie tzw. okien logistycznych w kurortach, aby szybciej odbierać zgromadzone opakowania w szczytach obciążenia. Dodatkowe, w tym mobilne, urządzenia mają pojawiać się również przy wydarzeniach plenerowych.
Wraz z rozbudową fizycznej sieci butelkomatów resort i operatorzy pracują nad cyfryzacją zwrotu kaucji. Rozważane są rozwiązania pozwalające na przelew środków bezpośrednio na kartę płatniczą oraz obsługa kaucji za pomocą aplikacji. Ministerstwo zapowiada także rozszerzenie systemu o jednorazowe opakowania szklane, a decyzje w sprawie zmian mają zapaść we wrześniu. Okres wakacyjny będzie dla systemu kaucyjnego kluczowym testem – zarówno pod względem logistyki, jak i akceptacji nowych, bardziej mobilnych i cyfrowych form zwrotu pieniędzy przez użytkowników.