
Resort rolnictwa zaostrza nadzór nad importowanymi czereśniami po sygnałach o możliwych nieprawidłowościach w jakości części owoców trafiających na polski rynek. Minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski poinformował, że zwrócił się do Głównego Inspektora Sanitarnego o rozważenie wzmożonych działań kontrolnych oraz o przekazanie informacji o ich wynikach. Decyzja zapadła w momencie sezonowego wzrostu importu czereśni, w tym z państw trzecich, takich jak Serbia i Turcja.
W komunikatach resortu podkreślono, że w przestrzeni medialnej i w przekazach branżowych pojawiły się sygnały dotyczące możliwych nieprawidłowości w zakresie jakości i bezpieczeństwa zdrowotnego części importowanych owoców. Ministerstwo wskazuje, że chodzi zarówno o standard handlowy, jak i o kwestie sanitarne. Krajewski zaznaczył, że celem działań jest wzmocnienie ochrony konsumentów poprzez weryfikację, czy sprowadzane czereśnie spełniają wymagania obowiązujące na rynku unijnym.
Za nadzór nad bezpieczeństwem zdrowotnym żywności odpowiada Państwowa Inspekcja Sanitarna, która w przypadku owoców prowadzi m.in. badania laboratoryjne na obecność pozostałości środków ochrony roślin. Resort rolnictwa zwraca uwagę, że w odniesieniu do produktów spoza Unii Europejskiej te kontrole mają szczególne znaczenie ze względu na różnice w programach ochrony roślin i warunkach produkcji. Równolegle swoje działania prowadzi Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, sprawdzając jakość handlową czereśni, ich oznakowanie oraz zgodność informacji przekazywanych konsumentom.
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi sygnalizuje, że wzmożone kontrole wpisują się w szersze działania państwa na rzecz ograniczania nieprawidłowości na rynku żywności i wzmocnienia mechanizmów ochrony. Według zapowiedzi rządu prace nad zmianami przepisów mają wzmocnić walkę z fałszowaniem żywności oraz poprawić przejrzystość obrotu produktami rolno‑spożywczymi. Wyniki obecnie zlecanych kontroli importowanych czereśni mają być jednym z elementów oceny skuteczności obecnego systemu nadzoru.

Toyota Motor Europe oficjalnie uruchomiła we Wrocławiu Toyota Digital Hub – centrum badawczo-rozwojowe usług IT, które ma stać się jednym z kluczowych ośrodków koncernu w obszarze oprogramowania samochodowego w Europie. Nowa jednostka, otwarta 26 czerwca, docelowo zatrudni około 200 inżynierów i specjalistów odpowiedzialnych za rozwój aplikacji, infrastruktury chmurowej oraz rozwiązań z zakresu cyberbezpieczeństwa dla marek Toyota i Lexus.
W uroczystości otwarcia wzięli udział m.in. Michał Jaros, sekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii, oraz Shinichi Yasui, Executive Vice President Toyota Motor Europe. Podczas ceremonii podpisano umowę o pomocy publicznej na tworzenie miejsc pracy w obszarze badań i rozwoju usług informatycznych. Wsparcie realizowane jest w ramach Programu wspierania inwestycji o istotnym znaczeniu dla gospodarki polskiej na lata 2011–2030, co ma podkreślać rangę projektu zarówno dla regionu, jak i dla krajowej gospodarki.
Zespół Toyota Digital Hub będzie rozwijał m.in. aplikacje MyToyota oraz Lexus Link+, z których korzysta już blisko 2 mln użytkowników w Europie. Oprogramowanie umożliwia zdalne zarządzanie samochodem, sprawdzanie poziomu naładowania baterii oraz korzystanie z szeregu usług podnoszących wygodę użytkowania. Jednocześnie wrocławskie centrum ma współtworzyć infrastrukturę chmurową, która stanowi technologiczne zaplecze usług connected w samochodach Toyoty i Lexusa na rynku europejskim, przy równoczesnym wzmacnianiu obszaru cyberbezpieczeństwa.
Nowy hub cyfrowy wpisuje się w strategię rozwoju Wrocławia jako ośrodka nowoczesnych technologii. Michał Jaros ocenił, że projekt umacnia pozycję miasta oraz Polski jako jednego z ważniejszych centrów rozwoju oprogramowania w Europie. Dla Toyoty jest to kontynuacja budowania zaplecza operacyjnego w regionie: od 2015 r. w stolicy Dolnego Śląska funkcjonuje już Centrum Usług Wspólnych, świadczące usługi finansowo-księgowe i audyt wewnętrzny dla europejskich jednostek koncernu. Nowe inwestycje mają wspierać pozycję Toyota Motor Europe jako zaufanego partnera w pracach nad samochodami coraz mocniej definiowanymi przez software.