
Ponad tysiąc pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej od 1 lipca korzysta z urlopów górniczych, uruchomionych po podpisaniu umowy dotacyjnej pomiędzy spółką a Ministerstwem Energii. To pierwszy tak wyraźny efekt programu osłonowego, który ma jednocześnie złagodzić społeczne skutki transformacji górnictwa węgla kamiennego i obniżyć koszty stałe jednej z kluczowych firm surowcowych w kraju. JSW pozostaje jedynym producentem węgla koksowego hard w Unii Europejskiej i jednym z wiodących producentów koksu do wytopu stali, ale zarząd i resort nadzorujący spółki Skarbu Państwa otwarcie przyznają, że sytuacja finansowa grupy jest „niezwykle trudna”.
Urlopy górnicze są adresowane do pracowników, którym do nabycia prawa do emerytury brakuje maksymalnie pięciu lat, a w przypadku pracowników zakładów przeróbki mechanicznej węgla – do czterech lat. Osoby korzystające z programu są zwolnione z obowiązku świadczenia pracy i otrzymują 80% wynagrodzenia, liczonego jak przy urlopie wypoczynkowym. Zgodnie z założeniami spółki, tylko w 2026 r. urlopy górnicze ma objąć 3092 osoby. Równolegle JSW prowadzi program dobrowolnych odejść z jednorazową odprawą – dotąd skorzystało z niego 526 pracowników, a łącznie możliwość wypłaty ma 1156 osób. Cały pakiet osłonowy, w tym odprawy oraz urlopy górnicze i przeróbkarskie, ma objąć 4248 pracowników, a jego tegoroczny koszt, finansowany z budżetu państwa, szacowany jest na ok. 500 mln zł.
Rząd i zarząd spółki traktują program jako element szerszej transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego zaplanowanej na lata 2026–2031, wynikającej z nowelizacji ustawy o funkcjonowaniu górnictwa. Redukcja zatrudnienia ma przełożyć się na obniżenie stałych kosztów JSW i poprawę jej pozycji w rozmowach z instytucjami finansowymi. Minister odpowiedzialny za nadzór nad spółkami Skarbu Państwa przyznał, że spółka ma zidentyfikowaną lukę płynnościową, a działania restrukturyzacyjne i sanacyjne są wdrażane równolegle z procedurą pozyskiwania finansowania komercyjnego. Według resortu, perspektywy i sygnały z rynku „delikatnie napawają optymizmem”, jednak bez „głębokiej restrukturyzacji” JSW ma w obecnym modelu finansowym trudne zadanie utrzymania się.
Przedstawiciele związków zawodowych w JSW, w tym przewodniczący Solidarności w spółce Sławomir Kozłowski, zwracają uwagę, że na skutek odwlekania decyzji finansowych wzrosły stopy procentowe i premia za ryzyko dla podmiotów rozważających zaangażowanie kapitału w górniczy koncern. Jednocześnie informacja o toczącej się „procedurze pozyskania finansowania komercyjnego” jest odbierana jako sygnał, że spółka wciąż ma szansę na zabezpieczenie środków na inwestycje, bezpieczeństwo załogi i utrzymanie zaufania klientów. Związki, choć krytyczne wobec części wypowiedzi publicznych mogących – ich zdaniem – utrudniać rozmowy z finansującymi, deklarują, że liczą na „konstruktywne” domknięcie rozmów po wakacjach oraz utrzymanie JSW „w całości jako przedsiębiorstwa silnego”, zdolnego dalej pełnić rolę strategicznego dostawcy węgla koksowego w Europie.

Promocje na alkohol w sieci Biedronka znalazły się w centrum ostrego sporu z lekarzami. Okręgowa Izba Lekarska w Szczecinie apeluje do dyskontu o rewizję polityki promocyjnej, wskazując szczególnie na ofertę „2+1” na tzw. małpki – małe butelki wódki, których trzy sztuki można było kupić za niespełna 20 zł. Samorząd lekarski ocenia, że wielosztukowe akcje sprzedażowe, takie jak „kup dwie, trzecia gratis”, wykraczają poza zwykłe narzędzia marketingowe, ponieważ dotyczą produktu o wysokim potencjale uzależniającym i znaczących konsekwencjach zdrowotnych oraz społecznych.
„Nie kupujemy małpek czy piwa na zapas. Jak kupujemy, to pijemy. Sklepy to wiedzą, a mimo wszystko zachowują się w sposób nieetyczny” – mówi dr Teresa Zalewska, psychiatra i członkini OIL w Szczecinie. Prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie Michał Bulsa dodaje, że promocja małych butelek wódki „go zszokowała” i wpisuje się w szerszy problem reklam i akcji sprzedażowych, które – w ocenie lekarzy – „wprost alkoholizują społeczeństwo”, zwłaszcza przed długimi weekendami i wakacjami.
Samorząd lekarski zarzuca sieciom handlowym brak odpowiedzialności i podkreśla, że oferowanie wielopaków czy promocji typu „kup jeden, drugi gratis” przekłada się na wzrost konsumpcji. W opublikowanym stanowisku OIL w Szczecinie określa działania Biedronki jako „skandaliczne i nieetyczne” oraz zapowiada, że jeśli sieć nie zrezygnuje z takich form promocji, do odpowiednich organów trafi formalne zawiadomienie. Bulsa zwraca przy tym uwagę na – jego zdaniem – niekonsekwentną politykę władz publicznych: z jednej strony forsowany jest zakaz sprzedaży alkoholu po godz. 22, z drugiej od lat nie ma skutecznych narzędzi ograniczających agresywny marketing napojów procentowych.
Spór o „małpki” wpisuje się w szerszą debatę o skali spożycia wysokoprocentowych alkoholi w Polsce. Według przytaczanych przez lekarzy szacunków w kraju każdego dnia sprzedawanych jest ponad milion małych butelek, a niektóre dane mówią nawet o 3 mln sztuk dziennie, co w ujęciu miesięcznym daje co najmniej 40 mln sprzedanych „małpek”. Równolegle w rządzie toczy się dyskusja nad objęciem tych opakowań systemem kaucyjnym, co ma przede wszystkim wymiar środowiskowy, ale w ocenie części ekspertów może również pośrednio wpłynąć na sposób dystrybucji i dostępność tego segmentu rynku.