
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad udostępniła kierowcom ostatni brakujący fragment autostrady A2 między Warszawą a Białą Podlaską. Chodzi o odcinek Siedlce–Łukowisko, który domyka około 140‑kilometrową trasę od węzła Lubelska na wschodnich obrzeżach stolicy do Białej Podlaskiej. Dzięki nowemu połączeniu czas przejazdu na tej relacji ma skrócić się z około trzech godzin do niewiele ponad jednej.
Budowa odcinka między Siedlcami a Białą Podlaską została podzielona na cztery fragmenty. W piątek oddano do ruchu dwa z nich: Siedlce Południe–Malinowiec oraz Malinowiec–Łukowisko. Ich łączna długość to 38,7 km, a wartość kontraktów sięgnęła 978 mln zł. Wcześniej kierowcy otrzymali do dyspozycji m.in. 8‑kilometrowy fragment od węzła Siedlce Południe do Siedlce Wschód, a pod koniec kwietnia – blisko 27‑kilometrową trasę między Łukowiskiem a Białą Podlaską.
Cały projekt A2 na odcinku Siedlce–Biała Podlaska, obejmujący cztery fragmenty o łącznej długości 65,4 km, kosztował blisko 3 mld zł. Ponad 1,3 mld zł z tej kwoty stanowiło dofinansowanie z funduszy Unii Europejskiej. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak, obecny na otwarciu nowej trasy, podkreślił znaczenie inwestycji dla rozwoju gospodarczego wschodniej Polski, w tym dla przedsiębiorców i branży turystycznej.
Nowo oddana część autostrady posiada dwie jezdnie z dwoma pasami ruchu oraz rezerwę pod dobudowę trzeciego pasa w przyszłości. W ramach inwestycji powstały obiekty inżynierskie, drogi do obsługi ruchu lokalnego, system odwodnienia, oświetlenie, urządzenia ochrony środowiska i bezpieczeństwa ruchu drogowego, a także chodniki i ścieżki rowerowe. Na trasie funkcjonują trzy pary Miejsc Obsługi Podróżnych, a kolejne mają zostać udostępnione w lipcu, co ma dodatkowo zwiększyć funkcjonalność nowego odcinka głównej osi drogowej wschodniej części kraju.
Honorowi dawcy krwi oraz przeszczepów w Łodzi zyskają prawo do bezpłatnego parkowania w strefie płatnego parkowania. Radni miejscy przyjęli obywatelski projekt uchwały, którego celem jest wzmocnienie zachęt do oddawania krwi i propagowania idei dawstwa. Według zapowiedzi władz miasta, nowe przepisy mogą wejść w życie jesienią, najwcześniej od 1 października.
Inicjatywę przygotował Jarosław Kostrzewa ze społeczności LDZ Zmotoryzowani Łodzianie, znany z konsekwentnej krytyki działań władz Łodzi oraz radnych z różnych stron sceny politycznej. Pod projektem zebrano około 1,4 tys. podpisów mieszkańców; ostatecznie 850 spełniło wymogi formalne, co pozwoliło skierować propozycję pod obrady rady miasta. Kostrzewa wskazywał, powołując się na dane Polskiego Czerwonego Krzyża, że w województwie łódzkim działa około 1,5 tys. honorowych dawców, choć nie przedstawił precyzyjnych danych dotyczących samej Łodzi.
Debata na sesji miała burzliwy przebieg. Radni wszystkich klubów zgłaszali wątpliwości i pytania dotyczące m.in. skutków finansowych uchwały czy liczby potencjalnych beneficjentów. Projektodawca nie był w stanie odpowiedzieć na część z nich, co stało się źródłem krytyki pod jego adresem. Mimo to większość radnych uznała, że rozwiązanie jest – jak określano podczas obrad – „moralnie słuszne” i ostatecznie uchwała została przyjęta, przy jednym głosie wstrzymującym się.
Kostrzewa argumentował, że kluczowym celem jest budowanie trwałej motywacji, zwłaszcza wśród młodych, do oddawania krwi, której – jak podkreślał – często brakuje, szczególnie w okresie wakacyjnym. Zwracał uwagę, że honorowi dawcy już dziś korzystają z ulg w komunikacji miejskiej, ale potrzeba dodatkowych narzędzi promujących krwiodawstwo. Jako punkt odniesienia wskazał właścicieli samochodów elektrycznych, którzy parkują w Łodzi za darmo „bez żadnego wysiłku czy poświęcenia”, podczas gdy dawcy krwi ponoszą realny trud. Wiceprezydent miasta Tomasz Piotrowski poparł inicjatywę, a przedstawiciel magistratu Tomasz Śliwiński zapowiedział, że darmowy abonament parkingowy – ze stawką zerową – będzie można uzyskać także online.