
Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał w mocy decyzję o zastosowaniu tymczasowego aresztu wobec byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, podejrzanego w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Orzeczenie zapadło po wielogodzinnym posiedzeniu, podczas którego obrona składała liczne wnioski formalne – m.in. o wyłączenie sędziów oraz o zawieszenie sprawy. Żaden z tych wniosków nie został uwzględniony. Zażalenie rozpoznawał trzyosobowy skład: sędziowie Adam Chocholak, Danuta Grunwald oraz Anna Szymacha-Zwolińska.
Rzeczniczka Sądu Okręgowego w Warszawie, sędzia Anna Ptaszek, poinformowała, że część zarzutów wobec Ziobry uznano na tym etapie za niewystarczająco uprawdopodobnione. Jednocześnie – jak podkreśliła – sąd uznał za uprawdopodobnione najpoważniejsze zarzuty, te które dotyczą wyrządzenia znacznej szkody Skarbowi Państwa. W jej relacji spełnione zostały również wszystkie przesłanki stosowania tymczasowego aresztu, w tym obawa matactwa, ucieczki oraz ukrywania się. Sąd zaznaczył, że decyzja o areszcie nie przesądza o winie byłego szefa resortu sprawiedliwości; pisemne uzasadnienie ma zostać sporządzone w ciągu siedmiu dni.
Zbigniew Ziobro, który – jak wynika z przekazanych informacji – od początku maja przebywa w Stanach Zjednoczonych i nie uczestniczył w środowym posiedzeniu, ostro zareagował na decyzję sądu w oświadczeniach opublikowanych w serwisie X. Ocenił, że zarzuty wobec niego są „bezpodstawne i sfabrykowane”, a całe postępowanie ma być „polityczną zemstą” wymierzoną w niego. Według byłego ministra decyzja o utrzymaniu aresztu została podjęta „jeszcze przed rozpoczęciem posiedzenia”, a samo postępowanie przed Sądem Okręgowym miało – jak to ujął – „wyłącznie charakter fasadowy” i dostarczyło przykładów „nadużyć oraz podwójnych standardów”.
Polityk zakwestionował również bezstronność składu orzekającego. Wskazał, że jego obrońcy złożyli wniosek o wyłączenie sędzi Anny Szymachy-Zwolińskiej, ponieważ wcześniej uczestniczyła ona w utrzymaniu tymczasowego aresztu dla Marcina Romanowskiego w sprawie opartej – jak twierdzi Ziobro – na „tych samych zarzutach i tym samym materiale dowodowym”. Utrzymywał, że w jego sprawie nie chodzi o „bezstronną ocenę przesłanek procesowych, lecz o utrzymanie określonego składu orzekającego mimo istnienia oczywistych podstaw do jego wyłączenia”, co w jego ocenie rodzi podejrzenie „instrumentalnego kształtowania składu sądu pod z góry założony efekt”. Ziobro zapewnił, że „nie domaga się żadnego szczególnego traktowania”, żąda jednak – jak podkreślił – prawa do uczciwego procesu przed bezstronnym sądem, które jego zdaniem „zostało mu po raz kolejny odebrane”.

System kaucyjny w Polsce przygotowuje się do pierwszego pełnego sezonu letniego z nową infrastrukturą. Ministerstwo Klimatu i Środowiska zapowiada uruchomienie mobilnych butelkomatów, które mają pojawić się w popularnych miejscowościach turystycznych, w tym przy plażach, oraz w pobliżu imprez plenerowych. Cel jest dwojaki: przechwycić rosnący w wakacje strumień pustych puszek i butelek oraz ułatwić turystom odzyskiwanie kaucji z dala od tradycyjnych punktów handlowych.
Po pół roku funkcjonowania systemu zebrano już 1,6 mld opakowań – poinformowały minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska oraz wiceministra Anita Sowińska. Obowiązujący od 1 października 2025 r. mechanizm obejmuje plastikowe butelki do 3 litrów i metalowe puszki do 1 litra, objęte kaucją 50 groszy, oraz szklane butelki zwrotne 0,5 l z kaucją 1 zł. Opakowania są oznaczane ustandaryzowanym logo z napisem „kaucja” i kwotą zwrotu, a pieniądze można odzyskać bez okazywania paragonu, pod warunkiem że opakowanie nie jest zgniecione.
Latem sprzedaż napojów istotnie rośnie, co szczególnie mocno odczuwają kurorty nadmorskie i miejscowości organizujące koncerty czy festyny. Z tego powodu operatorzy systemu przygotowują się na wzmożony ruch. PolKa (Polska Kaucja) instaluje automaty w pobliżu plaż m.in. w Mielnie, Gąskach i Sarbinowie. Z kolei Kaucja.pl zapowiada stały monitoring sieci i wyznaczenie tzw. okien logistycznych w kurortach, aby szybciej odbierać zgromadzone opakowania w szczytach obciążenia. Dodatkowe, w tym mobilne, urządzenia mają pojawiać się również przy wydarzeniach plenerowych.
Wraz z rozbudową fizycznej sieci butelkomatów resort i operatorzy pracują nad cyfryzacją zwrotu kaucji. Rozważane są rozwiązania pozwalające na przelew środków bezpośrednio na kartę płatniczą oraz obsługa kaucji za pomocą aplikacji. Ministerstwo zapowiada także rozszerzenie systemu o jednorazowe opakowania szklane, a decyzje w sprawie zmian mają zapaść we wrześniu. Okres wakacyjny będzie dla systemu kaucyjnego kluczowym testem – zarówno pod względem logistyki, jak i akceptacji nowych, bardziej mobilnych i cyfrowych form zwrotu pieniędzy przez użytkowników.