
In Sachsen bleiben trotz anhaltend hoher Nachfrage nach qualifizierten Fachkräften mehr als 8.000 Lehrstellen unbesetzt. Besonders das Handwerk und technische Berufe stehen unter Druck, geeigneten Nachwuchs zu finden. Das sächsische Wirtschaftsministerium reagiert mit einer Offensive für Ausbildung und Qualifikation und nimmt dabei gezielt das Handwerk in den Blick.
„Eine gute Ausbildung eröffnet jungen Menschen hervorragende Perspektiven. Gerade in Zeiten von Digitalisierung und Künstlicher Intelligenz bleibt klar: Viele Leistungen im Handwerk lassen sich nicht einfach automatisieren“, sagte Wirtschaftsminister Dirk Panter (SPD) der Deutschen Presse-Agentur. Künstliche Intelligenz könne weder Kabelbäume binden noch Gebäudetechnik installieren oder Industrieanlagen warten, betonte der Minister. Ziel sei es, für angehende Fachkräfte die „besten Bedingungen für Ausbildung und Aufstieg“ im Freistaat zu schaffen.
Allein im Handwerk wird in Sachsen in rund 130 Berufen ausgebildet. Der Bedarf ist groß, insbesondere in technischen und handwerklichen Bereichen. „Wer dort einsteigt, kann großartig Karriere machen“, wirbt Jörg Dittrich, Präsident des Zentralverbandes des Deutschen Handwerks. Unternehmen im Freistaat melden seit Jahren einen wachsenden Bedarf an qualifizierten Kräften – zugleich bleibt ein erheblicher Teil der angebotenen Lehrstellen unbesetzt.
Politik und Handwerk wollen deshalb auch früher ansetzen und die Berufsorientierung an Schulen stärken. Dittrich berät dazu gemeinsam mit der Chemnitzer Fleischermeisterin und Bundestagsabgeordneten Nora Seitz (CDU) sowie Sachsens Kultusminister Conrad Clemens (CDU), wie Jugendliche stärker für eine berufliche Laufbahn im Handwerk gewonnen werden können. Wirtschaftsminister Panter will sich zudem vor Ort ein Bild von moderner Ausbildung und Aufstiegschancen machen – unter anderem im Zentrum für Aus- und Weiterbildung Leipzig und beim Handwerksunternehmen Elektro-Anlagenbau Rübner GmbH & Co. KG.

Kamizelki nożo- i szpikulcoodporne dla ratowników medycznych są już zakupione i wchodzą w fazę dystrybucji – poinformowała wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk. Jak podkreśliła, stacje ratownictwa medycznego ustalają obecnie harmonogramy odbioru z Rządową Agencją Rezerw Strategicznych (RARS), a w ciągu najbliższych tygodni środki ochrony osobistej powinny znaleźć się we wszystkich karetkach w kraju. To przyspieszenie wobec obowiązującego dziś formalnie terminu 1 stycznia 2027 r., który – jak zaznaczyła Kacperczyk – był już trzykrotnie przesuwany na prośbę dysponentów państwowego ratownictwa medycznego.
Decyzja o obowiązkowym wyposażeniu zespołów ratownictwa medycznego w kamizelki ochronne zapadła po serii brutalnych incydentów wobec pracowników ochrony zdrowia. Rząd zapowiedział pakiet zmian po zabójstwie ratownika medycznego w Siedlcach w styczniu 2025 r. oraz lekarza Tomasza Soleckiego w Krakowie w kwietniu 2025 r. Najnowszy atak miał miejsce w czwartek w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Jastrzębiu-Zdroju, gdzie 19-letni mężczyzna zaatakował nożem personel i pacjentów, raniąc lekarza, pielęgniarkę i dwie pacjentki. Policja poinformowała, że zatrzymany był pod wpływem narkotyków, a napastnika obezwładnił ranny lekarz.
Wiceminister zdrowia zapewnia, że dostępne obecnie kamizelki są „bardzo dobrej jakości”, posiadają wymagane certyfikaty oraz możliwość dostosowania rozmiaru do użytkownika. Dystrybucją zajmuje się RARS, a poszczególne podmioty systemu państwowego ratownictwa medycznego uzgadniają indywidualne terminy odbioru z Agencją. Resort zdrowia deklaruje, że nie będzie zwlekał z ich wprowadzeniem do praktycznego użycia, mimo że przepisowy termin wyposażenia karetek pozostaje odległy.
Seria ataków na personel medyczny sprawia, że bezpieczeństwo w ochronie zdrowia staje się jednym z priorytetów polityki publicznej. Kamizelki nożoodporne mają być standardowym elementem wyposażenia zespołów wyjazdowych i stanowić uzupełnienie szerszego pakietu rozwiązań zapowiadanych przez rząd po najtragiczniejszych zdarzeniach ostatnich miesięcy. Władze podkreślają, że celem jest podniesienie poziomu ochrony pracowników medycznych w sytuacjach, w których coraz częściej spotykają się oni z agresją słowną i fizyczną podczas wykonywania obowiązków.